Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
59 postów 1427 komentarzy

ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ

Janusz Kamiński - Rozważania o kondycji człowieka w kwantowym świecie plus gwałtowne reakcje na głupotę. Lecz postaram się być delikatny dla wszystkich.

Niemcy - wybryk natury?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po II WŚ najważniejsi doszli do wniosku, że w dziejach ludzkości najpotworniejszą nacją, prowadzącą do zagłady są właśnie Niemcy. Nie Rosjanie - dobrzy ludzie, lecz z przywódcami - carami, psychopatami i zbrodniarzami. Nie Japończycy, czy Chińczycy.

Niemcy to nasz problem

 

Zorientowani w historii upadku III Rzeszy wiedzą, że powyższe słowa to nie jest mój tytuł.
Tak, to tytuł książki ministra skarbu Henry Morgenthau Jr. w rządzie F.D. Roosvelta wydanej w październiku 1945 roku przez wydawnictwo Harper & Brothers. A podtytuł brzmiał – "Plan dla Niemiec".
Współgrał z tym plan innego bliskiego współpracownika prezydenta Stanów Zjednoczonych, Theodore N. Kaufamana – Germany Must Perish. Czyli – Niemcy muszą umrzeć.

To nie były takie sobie teoretyczno – filozoficzno – socjologiczne rozważania zwycięzcach aliantów. To były konkretne projekty, które popierali najwięksi wówczas na świecie: prezydent USA F.D. Roosevelt i przywódca Wielkiej Brytanii Winston Churchill.
I chcieli to wcielić w życie.
Niemcy, jako państwo miały zniknąć na zawsze, a ludność niemiecka w przeważającej większości miała zostać wysterylizowana, tak, aby już nigdy Niemcy się nie rodzili. By zniknęli ze świata.
Miało to zająć tylko 2 miesiące, a dokonać zadania miało 20 tysięcy doktorów.
Lecz o tym będzie dalej...

 
*****
Obserwuję od dłuższego czasu wypowiedzi pani kanclerz Niemiec Angeli Merkel. W 2015, wbrew zdrowemu rozsądkowi, ba całemu rozumowi i wyobraźni, zrobiła niewybaczalny błąd, na dodatek bezczelny i arogancki i pełen typowej prusackiej buty: zaprosiła do swojego kraju muzułmańskich emigrantów. Każdą dowolną ilość i osiągających granice Niemiec – nowego raju, również w każdy dowolny sposób. Mimo, że przecież Niemcy z żadnym muzułmańskim krajem nie graniczą.
Oczywiście gra pozorów, jak w 1939 domaganie się korytarza do Gdańska, musi być zachowana, więc to nachalne pozyskiwanie imigrantów odbywa się pod szlachetnym pretekstem pomocy uchodźcom z Syrii, dewastowanej wieloletnią, krwawą wojną. Biedni syryjscy uchodźcy spokojnie szukali schronienia w ościennych państwach – Turcji, Libanie, czy Jordanii. Tam postanowili przeczekać krwawą łaźnię w swoim ojczystym kraju, by, gdy wreszcie nastanie pokój, powrócić do swoich domów. Tak, jak chyba chce każdy człowiek, każda rodzina.
Oni wcale nie przyjęli z zachwytem serdecznego zaproszenia kanclerz Merkel, bo przecież wracać do domu z Niemiec będzie znacznie trudniej i kosztowniej niż z Libanu, czy Turcji.
Lecz na hasło rzucone w świat przez kobietę, która ma tak ogromną władzę, że nie nadąża za nią z rozumem, natychmiast uaktywniły się miliony ludzi z pozaeuropejskich, afrykańskich i azjatyckich biednych państw, dziwnym trafem zdecydowanie muzułmańskich, którzy postanowili odpowiedzieć na apel dobrej kobiety, prawdziwej Frau i do tych Niemiec podążyć.
Jak wspomniałem, Niemcy z cierpiącą Syrią nie graniczą. Nawet z Turcją, czy Libanem. I do Afryki i Azji też jest kawał drogi.
Z najbliższego punktu Turcji do granicy Niemiec, to ponad 2000 kilometrów. Kawał drogi. I podążając najkrótszą trasą trzeba przejść przez Bułgarię, Serbię, Węgry, Austrię.
Czy szanowna pani kanclerz konsultowała z tymi państwami, lub chociaż tylko zawiadomiła o spodziewanym przepływie rzeszy ludzi do Niemiec? Gdzież tam! To poniżej godności klasycznego Prusaka przejmować się takimi nieistotnymi drobiazgami.
Wszyscy widzieliśmy co działo się potem. Żywa rzeka ludzi przetaczająca się przez Europę. W zdecydowanej większości młodzi mężczyźni. W zdecydowanej większości muzułmanie z innych krajów, a nie z Syrii.
Na apel odpowiedzieli nie ci, którzy byli w największej potrzebie – biedacy, wielodzietne rodziny, po islamsku upodlane kobiety. Wprost przeciwnie – młodociane osiłki, dobrze ubrani, każdy z telefonem komórkowym w ręku. A jak się wkrótce dowiedzieliśmy, łączyło ich jedno, niechęć do pracy, idea życia na socjalu, wszczynanie awantur, molestowanie kobiet i w żadnym wypadku chęć przystosowania się i zaakceptowania reguł życia w ewentualnej nowej ojczyźnie.
Jest już ponad milion tych nowych imigrantów, którzy odpowiedzieli na apel Merkel i przybyli do Niemiec. Przybyli, dewastują już prawie całą Europę i tworzą problemy, jakich nie było.
I wszystko, jak się wydaje i jak zapewne będzie wkrótce historycznie interpretowane, przez kaprys jednej niemieckiej kobiety z komunistyczną przeszłością. Jakie to proste i poczciwe – Niemcy znowu dali się omamić jednemu człowiekowi i w imię szczytnych ideałów narobili bigosu na starym kontynencie. Identycznie, jak osiemdziesiąt lat temu dali się omamić Adolfowi Hitlerowi.
Biedacy dają się zahipnotyzować. I tak, jak za szalonym zbrodniarzem Adolfem, tak teraz za upartą i arogancką Angelą, podążają jak szczury na dźwięk zaczarowanego fletu w Hameln.
Tylko, że to nieprawda.
Sam jeden Hitler, czy sama jedna Merkel, bez wsparcia Niemców nic nie znaczą. To wspólny niemiecki umysł powoduje, że regularnie powtarzają się klęski i nieszczęścia, przez które cierpią miliony ludzi, praktycznie całej Europy.

Zasadniczo z dwóch powodów:
  • Niemcy ze swoim poczuciem wyższości, syndromemÜbermenscha,są święcie przekonani, że panowanie nad całym kontynentem należy się im, jak małpie banan. Jeszcze bardziej niż komuniści Lenina. Oni wiedzą, jakOrdnung muss sein, jak wygląda prawdziwy porządek świata. I tylko oni są zdolni do tego, by taki cel osiągnąć. Pozostali – Francuzi, czy Holendrzy, instrumentalnie mamieni pozorami przyjaźni, ci clowni Włosi i polscy podludzie, są tylko po to, by służyć Niemcom, słuchać się ich i czekać na rozkazy. Wytyczne, polecenia i własnie rozkazy płynące z Berlina;

  • - Niemcy wiedzą bardzo dobrze, że nadciąga dla nich potężny kryzys. I tak, jak każdorazowo w Rosji
    Wielka smuta(Смутное время), powoduje, że przywódcy państwa, car, czy kanclerz, musi zrobić coś spektakularnego, najlepiej rozpętać wojnę, albo rozpocząćDrang nach Osten,by przełamać nieuniknione i nie dopuścić do upadku państwa. Ten kryzys to nie tylko zapaść demograficzna. Choć to przede wszystkim. Państwo boryka się z poważnym problemem. Spośród ok. 81,8 mln mieszkańców Niemiec w 2009 r., aż 16,9 mln osiągnęło wiek emerytalny, co oznacza, że co piąty Niemiec jest emerytem. W ciągu ostatnich dwóch dekad odsetek ten wzrósł prawie o połowę. Szacuje się, że w ciągu najbliższych dziesięcioleci tempo wzrostu liczby emerytów w stosunku do ogólnej populacji będzie wzrastać, a do 2060 r. ludność państwa zmniejszy się o 20%. Przyrost naturalny w Niemczech wynosi -0,19%, co stawia państwo na 211. miejscu na świecie. W Europie niższy przyrost naturalny osiągają jedynie państwa dawnego ZSRR, Węgry, Rumunia oraz część państw bałkańskich. Wskaźnik urodzeń wynosi zaledwie 8,37 urodzeń na 1000 mieszkańców, co jest jednym z najgorszych wyników na Starym Kontynencie i siódmym od końca na świecie. Wysoki jest jednak także współczynnik zgonów, wynoszący 11,17 zgonów na 1000 mieszkańców, co plasuje kraj na 36. miejscu pod tym względem na świecie i dwunastym w Europie.

  • To nie tylko suche liczby i prosta statystyka. Problem Niemców jest znacznie głębszy, o czym dobrze wiedzą, ale z przyczyn zasadniczych nie chwalą się przed światem. Niemcy to ginące plemię. Tylko, że zanim padną, potrafią jeszcze porządnie narozrabiać na świecie. Dlaczego ginące? Z nieokreślonych przyczyn biologicznych, Niemcy coraz bardziej tracą płodność. I to zarówno mężczyźni i kobiety. Niemieckie plemniki w testach płodności wypadają najgorzej na świecie. A kobiety, nawet jak zajdą w ciążę, mimo fantastycznych warunków, jakie im państwo stwarza, nie są w stanie zdrowej ciąży utrzymać.
    Dlatego też właśnie Niemcy uznali, że potrzebują świeżej krwi. Niemcy są domem dla trzeciej pod względem wielkości grupy imigrantów, z 10 milionami spośród ok. 190 mln wszystkich imigrantów na świecie. W 2009 r., 20% populacji kraju miała migracyjne korzenie. W spisie powszechnym w 2011 roku 2,7 mln osób zadeklarowało pochodzenie tureckie, a także 2 mln polskie, 1,3 mln rosyjskie, 1,2 mln kazachskie oraz 0,8 mln włoskie.
    Lecz to ciągle mało, jak się ma ujemny przyrost naturalny. A na dodatek sprawa jest alarmująco pilna, bo rozpaczliwie, już dzisiaj, brak rąk do pracy. Nie można dopuścić aby stanęły zakłady Kruppa, IG Farben, Bayera, czy Volkswagena.
    Na dodatek Niemcy przestają nadążać za rewolucją technologiczną. W technologiach elektrycznych i elektroniki przemysłowej, takie niegdyś słynne zakłady Siemensa są dziś daleko w tyle za szwedzko – szwajcarskim ABB, czy nawet francuskim Schneiderem. A czy ktoś zna jakiś niemiecki telefon komórkowy? Komputer? Lub choćby telewizor?
No i mamy własnie żywą rzekę muzułmanów z Afganistanu, Pakistanu, Somalii, Mali, Nigerii i paru innych państw. Zdążają do Europy, by ratować Niemcy.
Spośród tej rzeszy niemieccy specjaliści, inspektorzy i komisarze wybiorą sobie najlepszych, najbardziej przydatnych dla niemieckiej gospodarki, a może nawet, co już chyba jest snem wariata, najbardziej płodnych, stąd tuszowanie i ciche przyzwolenie na gwałty i molestowanie seksualne, a resztę, tych niechcianych, te ludzkie plewy, poupycha się po sąsiednich krajach. Między innymi w Polsce, bo to duży kraj i sporo tam się zmieści.

 
*****

 
Upadek, czy raczej uwiąd Niemiec, może trwać długie lata. I to jest bardzo zła wiadomość. Bo w tym kryzysie na równi pochyłej, w tej rozpaczliwej walce o ratowanie narodu Niemcy mogą bardzo poważnie narozrabiać, nie tylko w Europie, ale na całym świecie.
Na dodatek Niemcy ze swoją notoryczną Besserwisser-Mentalität nie wyciągają żadnych wniosków z przeszłości. Pierwsza fala imigrantów z Turcji, rozpoczęta już w latach pięćdziesiątych ub. wieku, pokazała, że ludzie o korzeniach muzułmańskich nie są zdolni, a tym bardziej chętni do asymilacji, by stać się wartościowymi obywatelami nowego kraju. Za duża przepaść cywilizacyjna. Na dodatek ich stosunek do pracy jest fatalny. Są krnąbrni i leniwi. Gdybym ja, na podstawie swoich życiowych doświadczeń, miał poszukiwać ludzi do pracy, to wziąłbym Filipińczyków, mieszkańców Sri Lanki, czy Bangladeszu, a bliżej, Ukraińców.
Co Niemcami kierowało, że zwrócili się w kierunku wyznawców islamu? Ich płodność i stosunek do kobiet?
Jak napisałem na wstępie, doradcy i eksperci światowych przywódców i wojennych zwycięzców, Frankina Delano Roosevelta i Winstona Churchilla, może nieco pod wpływem niedawno zakończonej najkrwawszej z wojen w historii, doszli do wniosku, że jedynym rozwiązaniem i zlikwidowaniem ryzyka kolejnych tragedii, jest wyeliminowanie narodu niemieckiego ze światowej społeczności. Wiemy, że było bardzo blisko takiej decyzji.
Jednakże zrobiono coś dokładnie przeciwnego. Plan Marshalla i parę innych projektów pozwoliły na szybką odbudowę Niemiec, a ostateczne zjednoczenie po 1990 roku, ponownie uczyniły z Niemiec niebezpieczną potęgę.
Potęgę, która nigdy nie wyrzekła się swoich ekspansjonistycznych ideałów, filozofii wspomnianego Übermenscha, chęci panowania nad całą Europą i gardzenia słabszymi sąsiadami.

 
Gdy w 1920 roku obroniliśmy się, a przy okazji chyba całą Europę, przed bolszewicką zarazą, rozpoczęło się tworzenie niezależnego, suwerennego bytu – II Rzeczpospolitej. Było to dla Niemców nie do wytrzymania. Więc, miedzy innymi dlatego, wkrótce mieliśmy rok 1939.
Rok 2015 jest powtórką tamtych dążeń II RP. I znowu Niemcy wpadają we wściekłość.
Przyznam szczerze, że na zachodzie wolałbym mieć innych sąsiadów, a Niemców gdzieś na Antarktydzie.
Ale o tym dobrze wiemy chyba już od czasów Mieszka I.

KOMENTARZE

  • Witam
    Zgadzam się z Tobą, ale chciałbym zwrócić uwagę na jedno zdanie: "Na dodatek Niemcy przestają nadążać za rewolucją technologiczną"

    To nie nadążanie jest ich immanentną cechą. Jak już coś robią to nie są skorzy do wprowadzania ulepszeń, nie są kreatywni.

    Pamiętam to doskonale, bo onegdaj pracowałem w dużym koncernie niemieckim. My już mieliśmy Excela 5 a oni jeszcze tułali się starszymi wersjami. To tylko jeden taki przykład. Niemcy są toporni i raczej mało inteligentni. A słoma z nich wychodziła po wypiciu kilku głębszych. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że są prymitywami.

    Pozdrawiam
  • Brytyjczycy
    Najwięcej wojen w XIX wieku prowadzili Brytyjczycy, wcześniej zapewne Francuzi, jeszcze wcześniej Hiszpanie jeszcze wcześniej Rzymianie, jeszcze wcześniej Grecy.
    W wieku XX Amerykanie, w XXI wieku najwięcej bałaganu też robią Amerykanie.
    Ale istotnie w XX wieku Niemcy rozpętali największą i najbardziej niszczycielską z wojen.
  • @
    Cyt:// KLUB DYLETANTÓW 03.08.2019 07:18//

    Pomogę autorowi to zrozumieć.

    https://static.independent.co.uk/s3fs-public/thumbnails/image/2018/11/09/12/Angela-Merkel.jpg

    Cyt://To, że Francja staje się coraz szybciej negro państwem jest ewidentne dla wielu Niemców...To co Francja robi, prowadzona przez żydów, jest grzechem przeciwko białej ludzkości//

    https://archive.org/stream/meinkampf035176mbp/meinkampf035176mbp_djvu.txt

    Henry Morgenthau, Theodore N. Kaufman to żydzi.
  • @Prorokuję
    A ja wam mówię, że my Merkel jeszcze pomniki będziemy stawiać.
    Tyle niedobrego co ona uczyniła Niemcom to po prostu bić brawo.

    A może nawet z czasem uda się zapanować nad terenami byłego NRD które stają się coraz mniej ludne a ich mieszkańcy mają żale do RFN (o to, że traktuje ich z góry)?

    Wygląda na to, ze Niemcy są jak Kartagina-po III wojnie znikną
    a 2 wojny już wywołali i przegrali...
  • Witam
    Niemcy - wymieszanie ras to bardzo dobry pomysł. Tak uważałem od początku mojego mieszkania w Niemczech. Widzę, że się spełnia moje życzenie z lat 80-tych by naprawić Niemcom ich wady genetyczne.

    Z tego punktu widzenia są poczynania Merkel i żydów Kohl i von Weizsäcker dobre dla świata i żydowskiej mniejszości.
  • @adevo 11:45:38
    Adminie, czasy się zmieniły, uderzenie w demografię Niemiec to dziś uderzenie w całą Europę.

    https://population.un.org/wpp/Graphs/Probabilistic/POP/15-59/908

    https://population.un.org/wpp/Graphs/Probabilistic/POP/15-59/903
  • Teutoni
    Niemcy to spadkobiercy Teutonów. Niemcy to nie germanie, to Teutoni. Teutoni stwarzali problemy już Rzymianom.
    A co łączy Niemców i Żydów? Obydwie nacje uważają że są wybrańcami. Jedni wybrańcami boga Jhwh, drudzy są genetycznymi nad ludzmi.
  • Jeszcze o Szczecinie
    Chcą zabrać nam Szczecin!! Aglomeracja Szczecińska.

    https://www.youtube.com/watch?v=TWoiBPij8XU
  • FDR antyniemieckim? Bzdura.
    Gdyby Hitler się cofnął, to Roosevelt obiecał, że zapewni Niemcom granice sprzed I wojny. Czyli z Pomorzem, Śląskiem, Wielkopolską, Alzacją, Lotaryngią. I w sumie chodziło o skieorwanie Hitlera tylko na Wschód. Hitler na to w zasadzie poszedł, ale po drodze zginęli poslańcy. I ewentualne wzajemne zaufanie padło. Poszlaki wskazują na to, że skłócenia dokonali Anglicy.
    Warto czasem dotrzeć do źródeł, czy doprze uźródłowionych opracowań. Nie tylko w języku polskim, bo tu czasem brakuje naszym badaczom albo odwagi albo kompetencji. Ewentualnie wychodzą braki w znajomości języków. Ale taki "światowiec" jak Kamiński chyba problemów ze znalezieniem źródeł i poradzeniem sobie z obcymi językami, mieć nie powinien
  • @goat 13:51:21
    Teutoni to albo Germanie albo Celtowie.
    Ale że taki wielbiciel Słowiańszczyzny i nieistniejących "źródeł"(bo istniejących nie znasz) nie wie, że duża część Niemców to zgermanizowani Słowianie? Potomkowie Niklota byli książętami Meklemburgi do 1918 roku
  • @Wican 19:36:22
    Germania to ludy zamieszkałe miedzy Renem, a Wisłą, za linią Alp. Tak to określił Juliusz Cezar. Z dzisiejszego punktu widzenia to Słowianie zachodni i my Polacy to właśnie germanami. Teutoni to lud napływowy ze skandynawi, osiadły nad Renem. Taki mądruś z ciebie, że powinieneś wiedzieć że z Teutonami z asymilowali się Cymbrzy, Celtowie jak i część Słowian zachodnich. I nie albo, albo. . Bo albo są Szczodre gody, albo boże narodzenie, gdzie nigdzie to nie jest napisane, tylko wymyślone przez krystowierców z Watykanu
  • @krzysztofjaw 08:01:05
    Myślę że Pan przesadza. My mentalnie jesteśmy bardziej wschodni (mimo zaklęć t/z narodowców). Kochamy bezrząd, sobiepaństwo i niezależność. Trudno nam zrozumieć porządek, bezwarunkowe poddanie się władzy i podporządkowanie wszelkim prawom. Może to ich ogranicza i w niektórych sytuacjach pcha do zbrodni przeciw ludzkości. Jednak to u nich działa i pcha naprzód. Zawsze ich zorganizowanie, porządek i jednomyślność była dla nas swego rodzaju pragnieniem.
  • @marek500 23:18:07
    Czy ty masz na imię Helmut, czy Wania??dnego? Piszesz bzdury o polakach bez żadnego uzasadnienia!!!
  • @krzysztofjaw 08:01:05
    To prawda Krzysztofie. Oni tacy są.

    Miałem duże problemy pracują z niemieckimi urządzeniami z głupiego, prozaicznego powodu, który charakterystycznie podkreśla ich butę i pogardę do reszty świata.

    Mówisz o Excelu , a ja miałem kolosalny problem z CADem używanym przez Niemców. Oni konstruują schematy i diagramy po swojemu - kompletnie inaczej niż reszta świata. Ma to oczywiście swoją logikę, jak to orzeczenie na końcu zdania w języku niemieckim, ale nie przystaje i nie zlewa się z resztą. Podkreślają swoją specyficzną odrębność, co niestety często jest bardzo głupie.
    Posiadacze Mercedesów dobrze wiedzą, że nie naprawią silnika uniwersalnym zestawem kluczy. Nie - muszą być specjalne, tylko do Mercedesów.

    I to ich kolosalnie wstrzymuje w rozwoju wysokiej techniki.
    A na dodatek, jak już nie potrafią niczego wymyślić, to zaczęli oszukiwać. Jak z tą emisją Volkswagenów.

    Puszczam często i na prawdę mnie to potężnie uderza, to Deutschland Rammsteinów - wspaniałych Niemców, którzy już widzą upadek swego państwa, swoją arogancję, upór i głupotę.

    https://youtu.be/NeQM1c-XCDc
  • @Oświat 08:50:27
    Tak jest rzeczywiście.

    Tylko chyba ich ostatnią wojną europejską (pomijając Irlandię) była wojna z Hiszpanią. A że się bez przerwy tłukli z Francuzami, to chyba normalne.
  • @Arjanek 09:04:26
    "Henry Morgenthau, Theodore N. Kaufman to żydzi."

    Czy dobrze rozumiem? Dziwisz się, że żydzi chcieli się pozbyć Niemców?


    .
  • @kowalskijan584 11:41:33
    Praktycznie większość światowych futurologów przewiduje upadek Niemiec.
    Jak to się skończy i co oni jeszcze przedtem narozrabiają?
  • @adevo 11:45:38
    Myślisz, że z tej mieszanki powstanie coś dobrego?

    Może w Hamburgu tego jaskrawo nie widać, lecz jak w Berlinie chodziłem po dzielnicach tureckich, to odniosłem wrażenie, że oni raczej tam stworzą drugi Damaszek, a nie coś dobrego.

    Bardzo się boję islamu.
  • @goat 13:51:21
    Cholera tam wie.

    A może to Hunowie?
  • @Talbot 16:13:11
    Zawsze chcieli zabrać. Przyjaciele ze Szczecina opowiadali, że oni cały czas siedzą na walizkach.
  • @goat 21:25:42
    Dobrze to wykładasz.

    Wpływ Celtów jest oczywiście dominujący, a ja z uporem nie pomijam roli Atylli.
  • @marek500 23:18:07
    Drogi kolego

    Moi międzynarodowi współpracownicy byli od Portugalii po Rosję.

    Znacznie większym bałaganiarstwem i bylejakością charakteryzują się ludy basenu Morza Śródziemnego. My wobec nich jesteśmy wprost pedantami.

    Niemcy swoje podejście do życia i pracy zawdzięczają wpływom pruskim, czyli zasadom cywilizacji bizantyjskiej. Zyskuje na tym porządek i solidność, lecz traci pomysłowość i kreatywność.

    Choćby taka głupia sprawa, ale jak chwilę pomyśleć, to istotna - dlaczego Niemcy nie odgrywają żadnej roli w tworzeniu mody i designu?
    Stolicą mody jest Paryż, jest Mediolan. Oczywiście cały czas Londyn, a w ostatnich latach również Kopenhaga. A Niemcy? Solidne ciuchy i mundurki Hugo Bossa?
  • "Niemcy - wybryk natury?"
    ---------------------
    Niemcy - to jedno z najbardziej użytecznych narzędzi - do przerobu ludzkości na szatańskie odchody w kosmatych łapkach - czarciego pomiotu. Dowodem na powyższe jest choćby i to, że kiedy Rosjanom instalował czarci pomiot Lenina - trzeba było wyrżnąć niemal wszystkich mądrzejszych Rosjan. Natomiast - kiedy ten sam - czarci pomiot - instalował Niemcom Hitlera - nie mordowano tam mądrzejszych Niemców wcale.
    Wniosek?
    Jest w Niemcach jeszcze jeden fenomen - mianowicie wierzą oni, że ichnia władza wszystko robi dla ich dobra - i nic na tej Ziemi nie jest w stanie tego zmienić.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031